Najnowsze Wpisy

SEN o Wolnosci Komentarze (2)
30. styczeń 2006 17:06:00
linkologia.pl spis.pl

Tu wklejam moja prace jeszcze z czasow liceum(miala pojechac na konkurs ale ze wzgledu na wulgaryzmy zostala zdyskfalifokowana-praca byla na temat uzaleznien). Kilka cytatow zaporzyczyłem z ksiazki J.Skardzinskiego moze ktos zorientuje sie z jakiej;)

 

SEN O  WOLNOsCI         

 

                  Leze w łozku, gra radio, to chyba jakis kawałek Hendrixa. I myslę sobie, ile jeszcze wytrzymam. Takie mysli nachodza mnie coraz czesciej, coraz czesciej mam wyrzuty sumienia i zastanawiam sie czy takie scierwo jak ja ma prawo zyc. Dobija mnie moja monotonia kazdego dnia. Zyje od zastrzyku do zastrzyku. Wstaje rano ide pod goracy prysznic, zeby było się latwiej wkluc, a jest coraz trudniej- to samoobrona organizmu. Potem rozmyslam o roznych rzeczach, najczesciej o tym jak załatwic towar i skad wziaz kase, a dawki sa coraz wieksze. Nie obchodzą mnie codzienne problemy moich przyjaciol i rodziny. W mojej glowie istnieje tylko jedna mysl- wziac. Kiedys tak nie bylo, kiedys chcialem tylko wolnosci..... 

               "Wolnosc" przyszla wraz ze zdana matura, kiedy na jedna z „pomaturalnych” imprez przyjechał „Sloniu”, ktory przywiozl makowki i zyletke. Alkohol juz znałem wiec mowie: Dawaj!. On cierpliwie wytlumaczyl co z tym zrobic, a ja zrobilem. I tak przelecialy trzy lata,  w ciągu ktorych bralem rzadko...

             Siedzialem w jednej spelunie ze starym kumplem. Byłem na glodzie, patrzylem zimnym, stalowym, nienawistnym wzrokiem. Znalazlem goscia, ktory mial dzialke, ale tylko jedna i nie chcial jej sprzedac. Dopiero wtedy zrozumialem w jakie gowno sie wpakowałem i  co znaczy ten kurewski nałog. Kac przy glodzie to jak puszczenie baka: czlowiekiem telepie, boli kazdy miesien, kazdy staw, kazde sciegno, puszczaja wszystkie hamulce, leci z kazdej dziury. Jednak obawy te opuszczaly mnie bardzo szybko-jak tylko zaladowalem. A jednak zaczynalo do mnie powoli dochodziz że muszę cos z tym zrobic, że musze zaczac się leczyc, ale trwalo to bardzo dlugo.

            Do pierwszego detoxu zmusili mnie starzy. Bardzo sie natrudzili zeby mnie przekonac. Gdy im się udało, zawiezli mnie do Olsztyna na odtrucie, ktore trwalo dwa czy trzy tygodnie- dla mnie byla to wiecznosc. Chodzenie po scianach, ciagle wymioty, zimne dreszcze i marzenie o jednej malutkiej dzialce, byle by się to skonczylo. Po detoxie byla psychoterapia, na ktorej caly czas rozmawiali ze mna o narkotykach i o mojej chorobie, więc jak tu nie cpac. Ucieklem stamtad, myslac że juz sobie sam dam rady. Nie dalem. Zaczely mi wypadac zeby i przestalem prawie jesc. Jedynie jesli juz cos to na chybcika i cos slodkiego: nalesniki, cukierki, czekolade. To wszystko wiazalo się z dragami. Wszak zatruwany organizm potrzebuje cukru aby mogl sie bronic.

          Zatracilem calkowicie wiare w siebie, olewam wszystko chce cpac!. Nie, ja muszę cpac, ten ostatni raz i wtedy moze przestane. Lecz to tylko blahe, nic nie warte mysli narkomana, ktory juz i tak wie ze wyrok zapadl. Stracilem juz wszystko co kiedyz mialo dla mnie wartosc, moja idee wolnosci, ktora wciągnela mnie w to wszystko i uwieziła mnie w plastikowej strzykawce. Juz nie moge, zaczyna mna trzasc, leci krew z nosa, zaczyna mi brakowac tchu. Musze wziac, WZIAC, WZIAC...

 

 

invisible_kid : :

Poczatek..... Komentarze (0)
30. styczeń 2006 17:00:00
linkologia.pl spis.pl

Natknołem sie dzis calkiem przypadkiem na ta stronke i czytajac kilka blogow postanowilem zalozyc swoj.

Narazie idzie mi to raczej kiepsko bo kompletnie sie na tym nie znam i nie wiem za badzo od czego zaczac, ale mam nadzieje ze z czasem naucze sie tego wszystkiego-w koncu zaczolem w tym roku studia, kierunek informatyka takze nie mam wyjscia.

A o czym bede pisal?? To trudne pytanie ale raczej z wyborem tematow nie bedzie tu wielkiego problemu bo ostatnio konkretnie pozmienialo sie w moim zyciu i wiem ze chce to z siebie wyrzucic. Niby pierdola niby nic ale dla mnie to strasznie ciezkie i kiedy rozmawialem ostatnio o tym z moim dobrym kumplem powiedzial mi cos bardzo waznego a mianowice chodzilo o to zebym odwrocil sie od tego wszystkiego co bylo za mna i zrobil obrot ale nie o 180(tak jak myslalem) tylko o 90stopni. Czyli nie cofac sie w tyl ale obrac zupelnie inny kierunek i nauczyc sie zyc na nowo troche innym sposobem,z innymi ludzmi, z innymi marzeniami i innym celem. Jednym slowem musze budowac wszystko od poczatku bo moj szklany dom, moja opoka po porostu sie zawaliła i przygniotla mnie tonami bólu\(i) świeczka dla ofiar sobotniej tragedii\

Chce zyc i byc szczesliwy i mam nadzieje ze mi sie to uda.Chociaz moze z ta nadziej to ptrzesadzilem bo czesto zawodzi i sprawia jeszcze wiekszy bol. Urwał mi sie narazie temat.......postaram sie dokonczyc pozniej.....

 

invisible_kid : :

Archiwum

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
2627282930311
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
303112345

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

mediacje | witch-c | angelus-ss | 19agusia94 | kacza | Mailing